sobota, 27 lutego 2016

Z głębi serca.../From the bottom of my heart....

Nastała dobra noc, więc czas na serce prosto z głębi serca :)....początkowo miało być jednostronne, ALE....postanowiłam, że będzie wisieć, także nie wypadało zostawić drugiej strony ledwie maźniętej farbą..
Wyszło tak :)....



























Użyłam:
- serce z MDF
- mgiełek
- gesso
- 3D Gel
- czarna farba kredowa
- farby Inka Gold 
- tusz Distress i StazOn
- budowlana taśma mocująca
- koraliki (środki kwiatów)
- kuleczki szklane (rozm. mini)
- elementy metalowe (kwiaty, klucz, ornament, motyl, liść)
- stemple
- elementy tekturowe (kółka zębate, ornament)
- elementy drewniane (napis "art")
- kryształki 
- sznurek pakowy

środa, 24 lutego 2016

Retro Bird

Retro, retro, retro...ponieważ namierzyłam nowy super sklepik, w którym można zaopatrzyć się w cudowne przydasie, popełnił mi się taki oto - kolejny już - tag...tym razem z ptaszorem i elementami metalowymi
Ciężko stwierdzić, co mnie zainspirowało - chyba najbardziej fakt, że papiery Decorera zbyt długo zalegały w szafie.....









(:D
Kilka dni temu popełniłam zakup, który dał mi wiele szczęścia :) i radości..i w ogóle. Otóż zawitały wreszcie do mnie farby Inka Gold, w kolorach tak pysznych i pozytywnych, że musiałam natychmiast je wypróbować...Czego użyłam prócz tychże farb? Otóż mnóstwo metalowych i tekturowych elementów, gesso, farby kredowej, mgiełek, gazy, papieru Kolorowa Łąka z Galerii Papieru, półpereł i szklanych kulek oraz kaboszonów....i wyszło mi tak :)






Shadow Box

Shadow box też się zadzieje :)
...w sumie to już powstał, ale trzeba mu trochę szlifu jeszcze dodać, półeczki zapełnić.....
I ponieważ cierpię na Zespół Niespokojnych Rąk :), to pewnie w tym tygodniu wrzucę zdjęcia. Kreatywnego tygodnia!

niedziela, 21 lutego 2016

"Holmes and Adler - In love".






“She was as good as she was beautiful and as intelligent as she was good...” 
Let me introduce you the latest layout...still in old mood..

"Holmes and Adler - In love"













czwartek, 18 lutego 2016

Kraftowa terapia, czyli jak pomocne są przydasie



Znalazłam sposób na własne zmartwienia..brawo JA ! Nie tylko znalazłam, ale też konsekwentnie stosuję swoistą terapię, która pomaga na wszelkie nerwy, smutki i niepokoje…koi duszę i pozwala uciec od „amaro far niente”, które nie zawsze pomaga, a w moim wypadku działa wręcz destrukcyjnie...lecz gdy już "przysiądę" to efekt nieprzespanych nocy i mglistych poranków cieszy nie tylko moje oko :)...a to jest bezcenne.
Tworzenie choćby najmniejszej rzeczy działa kojąco…choć podobno rękodzieło to niekoniecznie zajęcie dla wyciszonych flegmatyków ;)
Mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że rozpoczęcie przygody z decoupage, scrapbookingiem, mixed mediami i ogólnie pojętym craftem uratowało mnie. Od nudy, monotonii i tym podobnych strasznych rzeczy...pozwala odetchnąć pełną piersią, uwrażliwia, ale też tłumaczy serie inwektyw wysyłanych w kosmos o 2:30 nad ranem , bo przecież czasem wychodzi nam jak zwykle, zamiast tak, jak chcemy :)

Ufam, że będziecie tutaj zaglądać jak najczęściej.
Zapraszam!