sobota, 6 maja 2017

Art Journal - "Now is the right time"

Hej kochani :),
często słyszymy stwierdzenia pokroju "masz jeszcze czas", "nie mam czasu", "doba jest za krótka" (tu się akurat zgodzę 😆), "śpiesz się!" i tak dalej, i tak dalej........a tak naprawdę każdy czas jest dobry by stworzyć coś miłego dla oka i duszy.
Wczoraj udałam się do Retro Kraft Shop po odbiór zamówienia, no i tradycyjnie wyszłam z większą torbą niż to zaplanowałam. Ale już się przyzwyczaiłam - trudno, tak mam.
Zakupiłam m.in. fantastyczny Dylusions Creative Diary czyli ekstra księgę do art journaling'u.
Chcę podzielić się z Wami moim pierwszym stworzonym w nim art journal'em :)











Papier w książce jest gruby i ma kolor kremowy. Świetna okładka z beżowej, mocnej tektury i mocne szycie kart zapewnia jej trwałość. W środku na jednej z okładek jest wklejona koperta, do któej można włożyć co chcemy: skrawki papieru, może ozdoby.
Do wykonania swojego journala użyłam:
- białego gesso do zagruntowania kart
- mgiełek Distress, kolory fiolet i zieleń morska
- farby akrylowej Pentart odcień róż neonowy
- art stones firmy Pentart
- brokat
- stempli Finnabair
- brads'ów firmy Prima
- czarnej nici
- gel medium 13arts
- proszek Lemon Yellow 13arts
- drucika kreatywnego w kolorze ciemnego turkusu
- czarnego cienkopisu permanentnego     
- woda w sprayu (zawsze pod ręką)  

Ponieważ dzisiaj jest Światowy Dzień Scrapbookingu i Wam życzę udanego tworzenia - dzień jeszcze się nie skończył, macie czas do północy :)!  

Do następnego razu!
  

Junk Art? No pewnie, to proste!

Cześć :),
Zastanówcie się, ile posiadacie teoretycznie nieprzydatnych przedmiotów lub takich, którym zaczęliście nadawać inny kształt, mediować i nic z tego nie wyszło? Hmm, na pewno coś się znajdzie.
Zainteresował mnie nowy cykl wyzwań Retro Team'u prowadzony przez DT Retro Kraft Shop. Fantastyczny maraton, mocno pobudzający wyobraźnię, trafił prosto do mojego serducha. Wyzwanie, w którym biorę udział, prowadzi Karolina Bukowska i ma ono trzy żelazne zasady: trzy ozdoby, jedno medium i trzy kolory farby, oraz kilka innych rzeczy (które każdy ma w domu) bez ograniczeń.
Ekstra sprawa - nie każdy ma szafę pełną preparatów i przydaśków, a zrobić coś pięknego z ograniczonej listy półproduktów wyrównuje szanse uczestników :). I to też jest mega fajne.

Ja wygrzebałam z pudeł kawałek klocka drewnianego, który dostałam w ramach gratisu i który  zapewne miał być domkiem, ale pozostał w fazie tworzenia, bo z jednej strony drewno było jeszcze "włochate" :), całość zupełnie nie tknięta szlifierką. Pomyślałam "nada się". Zaczęłam nad nim pracować.







Zgłaszam swoją pracę na wyzwanie Retro Team'u, rzucone przez Karolinę Bukowską :)


Do wykonania projektu użyłam, zgodnie z wytycznymi Karoliny:
- kawałka klocka drewnianego, który czekał na celny rzut do kosza ;)
- 1 medium: białe gesso
- 3 farb: zwykłej czarnej akrylowej i dwóch odcieni z serii ArtAlchemy Opal Magic Blue Gold i Green Gold (Finnabair)
- sznurka
- gazy
- sizalu
- kleju do decoupage Dala i kleju na gorąco do przytwierdzenia elementów metalowych
- 3 elementów ozdobnych metalowych: mucha z zegarem, sentencja (Tim Holtz) i skrzydła

Mam nadzieję, że udało mi się przekonać Was do poszperania w tych miejscach, do których nie zaglądaliście od dawna :). Stwórzcie coś wyjątkowego ze zwykłych rzeczy. 
Powodzenia!